CIEMNA MATERIA, CIEMNA ENERGIA, A MOŻE PRAWO GRAWITACJI NEWTONA DO POPRAWKI?…

Uczniowie w szkołach uczą się, że przyciąganiem grawitacyjnym ciał rządzi prawo Newtona. Jednak astronomowie stwierdzili, że w wymiarze galaktycznym, na dużych odległościach prawo to nie bardzo się sprawdza – tzn. rzeczywista siła przyciągania wychodzi większa niżby to wynikało z obserwacji widzialnych gwiazd. Różnica nie jest mała – wg niektórych oszacowań nawet 10 krotna. Dlatego przyjęto hipotezę, że w Galaktykach gdzieś musi być rozsiana ciemna (niewidoczna dla ziemskich obserwatoriów) materia. Miałyby to być albo specjalne, nie odkryte jeszcze cząstki materii, lub inne obiekty zgromadzone w przestrzeni międzygwiazdowej. Żeby było jednak jeszcze „ciekawiej”, okazało się, że ciemna materia nie wyjaśnia wszystkich problemów z prawem grawitacji Newtona. Zachowanie się gwiazd i galaktyk sugeruje, że oprócz nadmiaru siły przyciągania grawitacyjnego objawia się również efekt dodatkowego grawitacyjnego rozpychania. „Winę” za to zjawisko zrzucono na (także niewykrywalną) „ciemną energię”.
Niedawno jednak grupa młodych teoretyków fizyków spróbowała spojrzeć na sprawę inaczej – zasugerowali oni, że nie ma żadnej ciemnej energii, tylko że po prostu prawo grawitacji Newtona jest przybliżone – tzn. dobrze działa dla odległości bliskich odległościom pobliskich gwiazd i planet, ale już zawodzi dla wymiarów porównywalnych z rozmiarami gromad gwiazd, galaktyk, czy skupisk galaktyk.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.