JAK POWSTAŁ WSZECHŚWIAT?

Jak powstał wszechświat? – to pytanie nurtuje wielu ludzi, dziś chciałbym je przybliżyć nieco w sposób zrozumiały dla każdego.

Wpierw należy się zastanowić nad wielkością naszego wszechświata, który jest niejako naszym domem. Mieszkamy na planecie która krąży wokół słońca (gwiazdy). W naszej galaktyce, którą zwiemy Drogą Mleczną znajduje się około 100 miliardów gwiazd, natomiast we wszechświecie znajduje się około 100 miliardów galaktyk.

Początkowo sądzono, iż wszechświat istniał od zawsze, ponadto większość naukowców na początku 20 wieku sądziło, że otaczający nas świat był taki sam jak obecnie. Z tond też uważano, że nie było żadnego początku. Wszystko się zmieniło kiedy to Amerykański astronom Edwin Hubble w roku 1929 udowodnił, że wszechświat się rozszerza. Dzięki temu odkryciu można było sądzić, że skoro wszechświat się rozszerza to cofając się w latach wstecz musiał mieć swój początek (13,73 mld lat temu). Niestety dopiero po 2 wojnie światowej naukowcy poważnie zajęli się tym problemem. Zastanawiano się jak mógł wyglądać początek rozrastania się wszechświata. Przyjęto, iż wczesny wszechświat był bardzo gorącym i bardzo gęstym punktem, rozszerzając się stygł, wytwarzając podstawowe pierwiastki. Proces ten nazwano wielkim wybuchem, gdyż przypominał eksplozję bomby atomowej. Zostawił on po sobie widoczny ślad promieniowania mikrofalowego, który stał się dowodem słuszności postawionej wcześniej teorii.
Wygląd wielkiego wybuchu
Dowiedziono, iż świat na samym początku był nieskończenie gorący i gęsty, wraz z rozszerzaniem się, jego temperatura malała, tworzyły się podstawowe pierwiastki, w niektórych obszarach uformowały się galaktyki. Wewnątrz owych galaktyk, obłoki helu i wodoru zapadały się tworząc gwiazdy, z kolei gwiazdy wyczerpując swoje paliwo wybuchały tworząc supernowe. To właśnie eksplozje gwiazd powodowały wyrzucanie w przestrzeń kosmiczną dużej ilości podstawowych pierwiastków takich jak węgiel i tlen (kosmiczny pył). Gwiezdny pył unosił się w przestrzeni kosmicznej, łącząc się tworzył planety. Tak powstał skromny obraz początku wszechświata. Pozostało jednak pytanie: Co go spowodowało?

Naukowo dowiedziono, iż we wczesnym okresie rozszerzania się wszechświata, następowało jego gwałtowne przyśpieszanie. Zjawisko to nazwano inflacją. Przyśpieszanie to było tak ogromne, że nie mogła go spowodować zwykła materia. Okazuje się, że przed wielkim wybuchem dominował pewien specyficzny rodzaj materii, wykazywał on zupełnie inne właściwości niż materia obecnie nas otaczająca, mianowicie powodowała ona wzajemne odpychanie się od siebie ciał. Zupełnie inaczej niż jest to na dzień dzisiejszy, bowiem jabłko spada na ziemię, nie w górę. Ta specyficzna materia podczas wielkiego wybuchu nadawała ogromne przyspieszenie temu zjawisku, sama rozpadała się na gorące wysokoenergetyczne promieniowanie i na zwykłą materię.
Powstały model inflacyjny rozszerzania się wszechświata nie był jednak idealny. Przewidywał bowiem, iż świat jest płaski, tzn. wszelkie obiekty w przestrzeni kosmicznej są równomiernie rozmieszczone, co nie zgadza się z prawdą. Przecież gwiazdy, galaktyki gromadzą się w różne skupiska chaotycznie rozmieszczone. W 1982 postawiono kolejną tezę, która mówiła, iż wszechświat uformowały fluktuacje termiczne (nierównomierny rozkład temperatury), które wraz z rozszerzaniem się wszechświata powiększały się, powodując obecne rozmieszczenie obiektów kosmicznych. Dopiero w 2001 roku udowodniono, że takowe fluktuacje miły miejsce. Stało się to dzięki wystrzeleniu sondy kosmicznej która miała zbadać promieniowanie mikrofalowe tła, pozostałe po wielkim wybuchu. Zdjęcia z owej satelity były niepodważalnym dowodem słuszności tejże teorii. Wyraźnie widać było na nich termiczne fluktuacje, które pokrywały się z istniejącymi galaktykami.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.