SŁOŃCE PRZECHODZI W STAN LETARGU!

Na słońcu jest coraz mniej rozbłysków słonecznych, wiatr słoneczny słabnie – oznacza to osłabienie aktywności naszej gwiazdy. W poprzednim roku przez 266 dni nie odnotowano żadnego rozbłysku. Co się dzieje?
W połowie XIX wieku niemiecki astronom Heinrich Schwabe zaobserwował trwające 11 lat cykle słoneczne. Gwiazda przechodzi od stanu względnego spokoju do dużej aktywności. Zmienia się wówczas liczba plam. Ubiegły i bieżący rok są jednak wyjątkowo spokojne.

Słońce przechodzi w stan wyjątkowego spokoju, zapowiada się, że będziemy świadkami największego minimum aktywności gwiazdy od 100, a nawet 200 lat. No dobrze, ale co to właściwie oznacza? Czy będą zauważalne różnice?
Oznacza to, że ze zmniejszonej aktywności słonecznej powinni się cieszyć operatorzy satelitów, sieci energetycznych i ropociągów, krótkofalowcy, użytkownicy GPS. Dla nich wszystkich plamy na Słońcu oznaczają same kłopoty. Plamy to obszary na rozpalonej do białości tarczy Słońca, które są chłodniejsze o blisko dwa tysiące stopni od otaczającej je fotosfery, a przez to ciemniejsze. W ich otoczeniu dochodzi często do rozbłysków, w czasie których uwalnia się ze Słońca olbrzymia energia pola magnetycznego, która wyrzuca w przestrzeń międzyplanetarną miliardy ton materii. Rozpędzone strumienie słonecznych elektronów i protonów wywołują na Ziemi urokliwe zorze polarne i złowieszcze burze magnetyczne. Owe rozbłyski wywołują zakłócenia przekazów radio
Biorąc pod uwagę fakt, że odbiorniki GPS wyfiltrowywują sygnał z satelity z szumu otoczenia, to brak rozbłysków znacznie poprawi pracę tychże urządzeń. Aktywne i wzburzone Słońce emituje też nieco więcej krótkofalowego promieniowania UV, które powoduje raka skóry. Oczywiście większość szkodliwego promieniowania UV jest pochłaniana przez ozon, znajdujący się w górnych partiach atmosfery. Oczywiście ze zmniejszonej aktywności słońca cieszą się także ludzie z NASA, ich satelity i stacja będą dłużej na orbicie. Spowodowane jest to tym, iż pod wpływem promieniowania słońca, nasza atmosfera się „rozrasta”(puchnie), przez co zwiększa się tarcie górnych warstw atmosfery o obiekty na orbicie. Powoduje to zmniejszenie ich prędkości czyli jednocześnie skrócenie czasu pozostania na orbicie.

Najważniejsze pytanie: Czy klimat się ochłodzi?

Odpowiedź brzmi: nie. Jednakże pewien fizyk: Henrik Svensmark, wysunął teorie, z których wynika, iż istnieje korelacja pomiędzy aktywnością słoneczną i zachmurzeniem. Jego zdaniem mała aktywność słońca powoduje powstawanie większej ilości opadów. Pragnę w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, iż w roku 2008 w Polsce podczas lata nie było zbyt wiele opadów. Twierdzenia Svensmarka nie są udowodnione. Jedno jest pewne: klimat się nie zmieni.

Podsumowując: Nie ma się zbytnio czym przejmować. Uśpienie aktywności naszej gwiazdy to naturalna kolej rzeczy. Słońce jest obserwowane stosunkowo niedługo, dlatego niektóre jego anomalie mogą nas zaskakiwać.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.