SŁONECZNE TSUNAMI

Naukowcy amerykańscy przekonali się, że gigantyczne tsunami rzeczywiście buszują na powierzchni Słońca. Pierwszy raz o istnieniu „słonecznych tsunami” specjaliści poinformowali już w 1997 roku, jednak wtedy uznali je za złudzenie optyczne. I oto teraz informacje ze składającego się z dwóch kosmicznych sond amerykańskiego Obserwatorium Oddziaływań Słońce-Ziemia potwierdziły istnienie tych niesamowitych fal rozżarzonej plazmy.
Jedna z takich fal wzniosła się nad Słońcem na wysokość, przewyższającą średnicę Ziemi, i z ogromną prędkością przesunęła się po jego powierzchni. Amerykańskiej agencji badań kosmicznych NASA udało się nawet zmontować krótki film z obrazów przekazanych przez STEREO. – Teraz wiemy, że słoneczne tsunami rzeczywiście istnieją – powiedział jeden z naukowców laboratorium fizyki Słońca w Greenbelt (stan Maryland).

Sondy potwierdziły ich istnienie w lutym 2009, obserwując wybuch plamy słonecznej nr 11012. Wywołany wybuchem koronalny wyrzut materii spowodował, że po powierzchni Słońca przetoczyła się fala uderzeniowa. STEREO dostarczyło jej zdjęć z dwóch pozycji na orbicie heliocentrycznej, oddalonych od siebie o 90o. Zaowocowało to niezwykłymi możliwościami obserwacji tego zjawiska.
Zaobserwowane fale to, tak zwane szybie fale magnetohydrodynamiczne (MHD). Niektóre sięgają 100 000 km wysokości, poruszają się z prędkością 250 km/s (900 000 km/h)
Słoneczne tsunami nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla Ziemi. Stanowią jednak ważne źródło informacji o tym, co się dzieje na Słońcu. Zagrożeniem są jednak powstające w tym czasie wyrzuty CME. Materia wyrzucona przez nie odpowiada za zorze polarne na Ziemi, wzmożone napromieniowanie satelitów okołoziemskich, i zniekształcenie ziemskiej magnetosfery.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.