LEONIDY

Nazwa roju pochodzi od łacińskiej nazwy konstelacji Lwa ( Leo ). W granicach tego gwiazdozbioru znajduje się radiant, czyli punkt z którego wylatują meteory. Zjawiska te są zazwyczaj bardzo jasne i najczęściej koloru żółtego, niekiedy pozostawiają „ślad” w postaci smugi. Leonidy można było obserwować już w pierwszych dniach listopada, jednak na noce 16/17 i 18/19 listopada przypadło tzw. maksimum. Był to czas kiedy Ziemia przecinała na swej drodze najwięcej materiału metoroidalnego (fragmenty skał pozostawione na orbicie Ziemi przez inne ciała niebieskie np. komety). Podczas tych nocy można było zobaczyć od kilkunastu do kilkudziesięciu meteorów na godzinę. Niestety w tym roku obserwacje w znacznym stopniu utrudnił Księżyc świecący połową swojej tarczy niedaleko radiantu. Meteory najlepiej można było zaobserwowac w drugiej połowie nocy, wtedy też bowiem znad wschodniego horyzontu wychylał się gwiazdozbiór Lwa. Do oglądania nie był potrzebny żaden sprzęt, wystarczyły oczy oraz przede wszystkim pogoda i bezchmurne niebo.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.