CZEKAMY NA E-PODRĘCZNIKI

Dużo się pisze i mówi o cyfryzacji w polskiej szkole…. Państwo podejmuje działania mające na celu poprawę jakości nauczania w polskich szkołach, finansuje wiele działań a co tak naprawdę dzieje sie w naszych szkołach. W wiekszości nic… 🙁 Uczniowie doskonale zapoznani z technologią informacyjną od najmłodszych lat wchodząc do swojej placówki edukacyjnej muszą o tej technologi zapomnieć, wyłączyć cyfrowe myślenie i wrócić do poprzedniej epoki.

Te gorzkie słowa piszę pod wpływem reklamy epodręczników jak również dzięki informacji ze strony Fabika – 'W 2008 roku, każda Szkoła Podstawowa w Polsce posiadająca pracownię komputerową z dostaw MEN EFS otrzymała specjalne oprogramowanie firmy Young Digital Planet do nauczania języka angielskiego przez intranet i Internet. Oprogramowanie wysłano do szkół pocztą ale nie zostało zainstalowane „pod klucz”.’. Warto sobie przypomnieć lekcje angielskiego w podstawówce i zastosowanie powyższego softu na lekcjach…. Również jako administrator byłem obecny od początku od 1999 roku przy wdrażaniu kolejnych programów rządowych w naszych szkołach – „Internet dla gmin”, „Internet w każdym gimnazjum” itd stąd wiele przemyśleń, obserwacji, którymi chciałbym się podzielić.

Wspaniałą idee e szkoły wprowadza wielkopolska. Tam naprawdę docenia się rolę technologii informacyjnej w nauczaniu różnych przedmiotów. Potwierdza to portal E WIELKOPOLSKA SZKOŁA
Dla porównania proszę znaleźć podobną inicjatywę na Dolnym Śląsku? Oprócz literek o programie nic nie ma….

Wątek w ramach coraz większego rozgoryczenia będę dalej rozwijał. Moje rozgoryczenie jest wprost proporcjonalne do coraz to trudniejszego dostępu w szkole do normalnie działającego choćby 1 komputera, w miarę sprawnego połączenia internetowego, działającego projektora a o tablicy interaktywnej już nawet nie chce mi się wspominać….
Niech żyją nauczyciele gadżeciarze mający to w swoich gabinetach, obnoszący się ze szkolnymi laptopami w imię szczytnie pojętych celów i zadań wyższych…

Rozgoryczenie jest już mniejsze bo dostałem nowy sprzęt na procesorze Intel Atom. Teraz z uczniami poszaleję… jak łącze internetowe będzie szybsze. I to jest kolejny problem polskiego szkolnictwa. Kiepska prędkość łącz ale jak już jest połączenie nędzne to należy pamiętać, że Admin zawsze coś z tej prędkości 'wygospodaruje’ dla dyrekcji, administracji i wybranych nauczycieli. Zresztą – kto mu płaci? Reszta niech ćwiczy swoje nerwy lub …. zafunduje sobie mobilny internet w szkole. Może to i jest jakieś rozwiązanie bo:
a/ odciąża się jednostkę oświatową znajdującą sie w katastrofalnym stanie finansowym a ponieważ nauczyciel o tym wie od początku swojej pracy więc jest mu łatwiej podejmować takie decyzje
b/ unika inwigilacji ze strony Admina
c/ najlepiej jeszcze przynieść swój sprzęt komputerowy wtedy komputer można przekazać do innej sali…. 🙂

Te dni styczniowe są strasznie ponure i ciemne. Dodatkowo w gabinecie fizycznym pracujemy przy opuszczonych roletach. Żarówka w projektorze kończy swoją pracę. Aby cokolwiek można było zobaczyć razem z młodzieżą decydujemy sie na zaciemnienie. Dodatkowo można opowiedzieć, że podobne zaciemnienia przeżywali ich dziadkowie podczas 2 wojny światowej, czyli mamy pełną korelację fizyki z historią. 🙂 Koszt żarówki to około 1 tys zł a w budżecie ich nie będzie. Prywatny sponsor mile widziany!!! Tak dla poprawy nastroju (?) film o trochę innej szkole i fizyce…

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=BYMd-7Ng9Y8

/13-04-2013/
Znowu po feriach nie mam internetu w pracowni. Tym razem okazuje sie podobno, że mam za słabą antene (sygnał na poziomie bardzo dobrym). Przedtem winny był komputer, dostałem 'nowy’, teraz antena a co potem?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.